I Am an Island (Jestem wyspą) – Tamsin Calidas

Czytanie tej książki było bardzo trudne. Ta książka mnie zasmucała i złościła, złamała mi serce tyle razy, że nie da się zliczyć, a mimo to bardzo mi się podobała. Trudno jest o niej pisać. W tej książce jest wszystko, każda możliwa straszna rzecz, która może wydarzyć się w czyimś życiu. Dlatego czytałam ją powoli, bardzo … Continue reading I Am an Island (Jestem wyspą) – Tamsin Calidas

Co ostatnio czytałam

Czyli jest nowy film na Youtubie. Znowu minimalnie edytowany, ale ostatnio mam w nosie perfekcyjność. Tutaj możecie obejrzeć: https://youtu.be/bM-4iK5Kbkw

Tydzień czytelniczy

Przede mną tydzień na kanapie z książkami. Zaczynam maraton czytelniczy i będę sobie robiła przerwy tylko na jedzenie i przygotowanie czegoś do picia (no może wieczorem obejrzę odcinek serialu albo jakiś film). Mam zapas książek, koc, kota do towarzystwa i wolne od pracy. Wymarzona sytuacja mola książkowego. Nie żebym miała za mało czasu na czytanie … Continue reading Tydzień czytelniczy

Still Life, czyli nowi przyjaciele

Są takie książki, które wciskam wszystkim w ręce. Jedną z nich jest Still Life, Sary Winman. Niestety nie doczekała się jeszcze polskiego tłumaczenia, a szkoda, bo to książka, która zachwyca, w bardzo subtelny sposób. Czyta się ją powoli i mam wrażenie, że o to właśnie chodzi. Ta historia pozwala uciec od otaczającego nas świata i … Continue reading Still Life, czyli nowi przyjaciele

Stosy nadziei

Nie lubię określenia stos wstydu, a jeszcze bardziej stos hańby. Wstyd to kraść, a hańbą jest sianie nienawiści. Książki i ich kupowanie, nawet w nadmiarze, nie należy do żadnej z tych kategorii. Dlatego bardzo bym chciała, żeby te określenia wyszły z użytku. Zacznijmy nasze czekające stosy nazywać stosami dobroci, przyjemności albo stosami przyszłości. Bo przecież … Continue reading Stosy nadziei

Stare książki

Bardzo lubię stare książki. Nie tylko ze względu na ich dziwny, lekko zatęchły zapach wanilii (szczególnie te stare kieszonkowe, pomarańczowe Penguiny, zawsze je kupuję, kiedy je widzę, szkoda, że nie mam ich wszystkich), ale także dlatego, że mogę wejść w świat sprzed wielu lat. Książka ze zdjęcia została po raz pierwszy opublikowana we wrześniu 1930 … Continue reading Stare książki

Dobór lektur

Pamiętacie te zamierzchłe czasy kiedy książki wybierało się po okładce czy tytule, które przyciągnęły naszą uwagę? Albo po nazwisku autorki czy autora, których coś już czytaliśmy? Albo po opisie na okładce? Zastanawiam się czy ktoś jeszcze w ten sposób dobiera swoje lektury. Mam wrażenie, że w dobie bookstagrama, booktuba i booktoka większość naszych wyborów czytelniczych … Continue reading Dobór lektur

Seryjne czytanie

Pociągają mnie serie książkowe, a ostatnio wręcz ich poszukuję. Lubię przebywać dłużej z bohaterami, poznawać ich lepiej, odkrywać ich tajemnice, które w jednej części jeszcze by się ukrywały, ale w kolejnych muszą wyjść na światło dzienne. Lubię odkrywać okolicę, w której wszystko się dzieje, poznawać sąsiadów, znajomych i rodzinę bohaterów. Lubię w seriach to, że … Continue reading Seryjne czytanie

Przed końcem roku przeczytam…

Nie planuję czytania, bo najczęściej nic dobrego z tego nie wychodzi. Wymuszone lektury często mi się nie podobają, bo nie wpasowują się w mój nastrój. Może dlatego tyle lektur szkolnych mi się nie podobało, a jak sięgnęłam po nie później, to okazało się, że nie były takie złe. Choć są i takie, z którymi było … Continue reading Przed końcem roku przeczytam…

Nie zapasom książkowym

Sama nie wierzę, że to mówię, bo odkąd zaczęłam sama kupować książki, zawsze miałam, mniejszy lub większy, zapasik. Tak w razie czego, gdybym nie miała co czytać, oczywiście. Nie szkodzi, że mieszkając w dużym mieście, zawsze mogłam wyskoczyć do księgarni. Nawet teraz, mieszkając w małej wsi, mogę wyskoczyć do księgarni albo biblioteki i znaleźć coś … Continue reading Nie zapasom książkowym