Dobór lektur

Pamiętacie te zamierzchłe czasy kiedy książki wybierało się po okładce czy tytule, które przyciągnęły naszą uwagę? Albo po nazwisku autorki czy autora, których coś już czytaliśmy? Albo po opisie na okładce? Zastanawiam się czy ktoś jeszcze w ten sposób dobiera swoje lektury. Mam wrażenie, że w dobie bookstagrama, booktuba i booktoka większość naszych wyborów czytelniczych … Continue reading Dobór lektur

Seryjne czytanie

Pociągają mnie serie książkowe, a ostatnio wręcz ich poszukuję. Lubię przebywać dłużej z bohaterami, poznawać ich lepiej, odkrywać ich tajemnice, które w jednej części jeszcze by się ukrywały, ale w kolejnych muszą wyjść na światło dzienne. Lubię odkrywać okolicę, w której wszystko się dzieje, poznawać sąsiadów, znajomych i rodzinę bohaterów. Lubię w seriach to, że … Continue reading Seryjne czytanie

Przed końcem roku przeczytam…

Nie planuję czytania, bo najczęściej nic dobrego z tego nie wychodzi. Wymuszone lektury często mi się nie podobają, bo nie wpasowują się w mój nastrój. Może dlatego tyle lektur szkolnych mi się nie podobało, a jak sięgnęłam po nie później, to okazało się, że nie były takie złe. Choć są i takie, z którymi było … Continue reading Przed końcem roku przeczytam…

Nie zapasom książkowym

Sama nie wierzę, że to mówię, bo odkąd zaczęłam sama kupować książki, zawsze miałam, mniejszy lub większy, zapasik. Tak w razie czego, gdybym nie miała co czytać, oczywiście. Nie szkodzi, że mieszkając w dużym mieście, zawsze mogłam wyskoczyć do księgarni. Nawet teraz, mieszkając w małej wsi, mogę wyskoczyć do księgarni albo biblioteki i znaleźć coś … Continue reading Nie zapasom książkowym

Rok (nie)czytania z domu

Na początku szło mi nawet nieźle i myślałam, że to się może udać. Wreszcie wyczytam wszystkie nieprzeczytane książki z półek (i z podłogi). W końcu bardzo tego chcę, cel jest osiągalny i pozbędę się przy tym tego ciężkiego uczucia, że książki kupione tak dawno temu nadal leżą nieprzeczytane. To już moje trzecie podejście i mam … Continue reading Rok (nie)czytania z domu

Czytać więcej

Muszę czytać więcej. Czy znowu to mówię? Tak, chyba tak, chociaż mam wrażenie, że powtarzam to nieustannie od kilku miesięcy. Ale może tylko w mojej głowie i w dzienniku. Oznacza to tylko, że odczuwam rozproszenie mojej uwagi i oderwanie od tego, co ważne, i że trochę zbyt często pozwalam innym rzeczom wkraczać w mój czas … Continue reading Czytać więcej