Blog

Historia mojego e-czytania

Lubicie e-booki czy nadal się przed nimi wzbraniacie? Moje e-czytanie zaczęło się w 2015 roku, kiedy na gwiazdkę kupiłam sobie czytnik Kobo. Na początku korzystałam z niego tylko podczas wyjazdów, aż powoli coraz częściej zdarzało mi się kupić e-booka. E-czytanie dostało przyspieszenia w 2019 roku, kiedy postanowiłam, że czas na abonament Legimi. Do niego dokupiłam … Continue reading Historia mojego e-czytania

Podwójne święto

Dziś są moje uuuuroooodziiiinyyy! A do tego dokładnie dwadzieścia lat temu przeprowadziłam się do Holandii. Kiedy to minęło nie wiem. Czasem mam wrażenie, że mieszkam tu dużo dłużej, a czasem, że minęło dopiero jakieś pięć lat. A pięć lat to minie w lipcu od naszej wyprowadzki z Randstad na daleki wschód, gdzie jest więcej krów … Continue reading Podwójne święto

Czytelniczy maj

Wybitnie czytelniczy nawet, bo przeczytałam masę książek. W większości krótkich, nie więcej niż dwieście stron, ale zdarzyło się też parę na ponad trzysta. Wpadłam w dobry czytelniczy ciąg, ale był on trochę wywołany koniecznością, a nie czystą chęcią. Okazuje się, że w maju kwitną nie tylko kasztany, ale i stany lękowe mają swój moment. Zaczęły … Continue reading Czytelniczy maj

Hałas hałasowi nie równy

Słyszę więcej niż przeciętna osoba (nie wymyślam, zostałam przebadana przez lekarza i przetestowana w centrum audiologicznym), więc mój hałas zaczyna się wcześniej niż u kogoś innego, ale wiem też, że hałas jest pojęciem mocno subiektywnym. To, co dla jednego jest hałasem, dla wielu innych jest po prostu dźwiękami otoczenia. Zresztą teraz mamy nie tylko do … Continue reading Hałas hałasowi nie równy

Plac zabaw

Wczoraj, skrolując sobie jakby nigdy nic Substackowe Notes, znalazłam coś, co potrzebowałam właśnie teraz usłyszeć (przeczytać). Nie przytoczę tego dokładnie, bo nie wiem gdzie to było (zdarza mi się scrolować Notes, tak jak Instagrama, trochę bezmyślnie i zupełnie bez celu), ale chodziło o to, żeby traktować swoje pisanie na Substacku (lub gdziekolwiek indziej) jak plac … Continue reading Plac zabaw

Czytanie w bólu

Znowu boli mnie brzuch. Świadomie mówię brzuch, bo choć ból siedzi głównie na poziomie żołądka, to potrafi też objawić się w innych miejscach. Tydzień w bólu już, ale poprzednim razem trwało to cztery tygodnie. Mam nadzieję, że tym razem szybciej mi przejdzie, choć lekarz punkt kontrolny wyznaczył za sześć tygodni. Miejmy nadzieję, że nie będę … Continue reading Czytanie w bólu

Ujawnianie problemu

Często powtarzam, zazwyczaj podczas dialogów wewnętrznych, że chcę więcej czytać i więcej pisać, nawet jak to pisanie będzie tylko dla mnie, w notesie. Po prostu są to dwie aktywności, które zawsze pozytywnie na mnie wpływają. Tak jak prace ogrodowe, ale te nie są dostępne przez cały rok, choć mam już pomysł jak się dalej bawić … Continue reading Ujawnianie problemu

A co jeśli to nie ja?

Wczoraj miałam bardzo dobry dzień. Napisałam recenzję, a raczej jej pierwszą wersję, dla wydawnictwa i list na Substacku, a resztę dnia spędziłam czytając i pracując w ogrodzie. Wieczorem czułam spokój, zadowolenie, satysfakcję. Są takie rzeczy, które dają mi energetycznego kopa, a równocześnie dzięki nim czuję wewnętrzny spokój. Myślę i kombinuję jak mieć ich więcej w … Continue reading A co jeśli to nie ja?

Z wiosną nadzieje rosną

Znowu wypadłam z rytmu pisania i czytania. I znowu postanowiłam wyrzucić Instagrama z telefonu, żeby nie wpadać w doomscrolling (w poszukiwaniu polskiego odpowiednika tego wspaniałego określenia, sprawdziłam Wikipedię i nie podaje ona tłumaczenia, niech więc będzie „z angielska", jakoś to chyba wszyscy przeżyjemy) i spędzać więcej czasu z książką lub czytnikiem w dłoni. Powoli zaczyna … Continue reading Z wiosną nadzieje rosną

Jeszcze więcej czytania

Moja ulubiona nagroda literacka ogłosiła dzisiaj długą listę nominowanych. To właśnie dzięki Women's Prize, która wtedy jeszcze nazywała się Orange Prize, poznałam takie autorki jak Ann Patchett czy Andrea Levy. To dzięki tej nagrodzie wpadam regularnie w literackie zachwyty. Jak wam się podoba? Z tegorocznej listy, przeczytałam (lub zrobiłam podejście do przeczytania) trzy tytuły (The … Continue reading Jeszcze więcej czytania