Kiedy fikcja jest za blisko prawdy

Znacie Julię z „Roku 1984" Orwella? W „Roku 1984" widzimy wszystko z perspektywy Winstona Smitha, a teraz możemy spojrzeć na wszystko jej oczami, bo Sandra Newman zrobiła ją główną bohaterką swojej książki. Ale zanim zacznę czytać „Julię" (nie ma jeszcze polskiego tłumaczenia) postanowiłam wrócić do „Roku 1984", tym razem w oryginale, bo dwadzieścia lat temu … Continue reading Kiedy fikcja jest za blisko prawdy

O czytelniczych powrotach

Wczoraj miałam spotkanie klubu książki. Czytałyśmy „Still Life", Sary Winman, a to książka, którą czytałam już wcześniej, a dokładnie w lipcu 2022 roku. Pokochałam wtedy tę książkę i tak naprawdę, kiedy ją zamknęłam, to chciałam ją odwrócić i natychmiast zacząć czytać od nowa. Oczywiście nie zaczęłam, bo przecież tyle innych książek czeka na przeczytanie, że … Continue reading O czytelniczych powrotach

To był luty

Luty, sama nie wiem co o nim myśleć. To był trochę miesiąc zagubienia, ale też zrozumienia pewnych spraw i mechanizmów we mnie siedzących. To był też miesiąc słaby czytelniczo, co na pewno wpłynęło na moją niechęć do jego tegorocznej wersji. Ciężko mi się było skupić i ciągnęło mnie bardziej do Sudoku niż do czytania. To … Continue reading To był luty

O nagrodach literackich (YT)

Porozmawiajmy o nagrodach literackich i o tym co nam mówią, a raczej o tym czego nam nie mówią. https://youtu.be/e5wtprz4xrg

Dziwne pomysły

Najpierw wpadłam na świetny pomysł przeczytania obydwu długich list z nominacjami do Women's Prize (for Fiction i Non-Fiction). Parę dni temu ukazała się lista Non-Fiction i... Nie przeczytam jej w całości, a przynajmniej nie od razu. Zupełnie nie przemyślałam tego, że te książki będą najzwyczajniej na świecie drogie, a do tego niedostępne w mojej bibliotece … Continue reading Dziwne pomysły

Rozgrzebane, napoczęte

Od początku tego roku napoczęłam kilka książek i jakoś nie mogę dobrnąć do ich końca. Nie, żeby źle mi się czytało, ale one zdają się tego końca nie mieć. (Inna możliwość jest taka, że ciągle coś mnie rozprasza.) Piszę Wam tu, że od początku roku, ale popatrzcie na daty przy niektórych tych książkach, leżą rozgrzebane … Continue reading Rozgrzebane, napoczęte

Których mężczyzn czytam (YT)

Były autorki, są też autorzy. Nie mogłam inaczej, w świecie musi być równowaga. Nie było jednak łatwo. Tak jak autorkami mogłam sypać jak z rękawa, tak nad autorami musiałam się dłużej zastanowić. Ale są! I okazało się, że jest ich więcej niż myślałam. Zapraszam do oglądania: https://youtu.be/Og_jrYvtSoc

Weekend pełen spokoju

Spokojny weekend z książkami i kotem na kolanach. Tak sobie postanowiłam w czwartek i tak się dzieje. Czyli nie dzieje się zbyt wiele. Wczorajszy dzień spędziłam w większości na kanapie, pod kocem i kotem. Dzisiaj przeniosę się na fotel, bo tak jest lepiej dla moich pleców. Nasza kanapa nie jest stworzona do długiego siedzenia. Na … Continue reading Weekend pełen spokoju

O czytelniczej przyjemności

Wczoraj w pracy pewien starszy pan zagadnął mnie o spokój jaki tego dnia panował w bibliotece. I rzeczywiście był to wyjątkowo spokojny dzień i bardzo mało osób nas odwiedziło. Czasem to dobrze, bo daje szanse na małe porządki, ale ileż można ogarniać książki na regałach. Rozmowa zeszła nam się na czytanie, a raczej na to … Continue reading O czytelniczej przyjemności

Taka niedziela

Po kilku dniach w towarzystwie słońca, pogoda wróciła do holenderskiej normy i znowu mamy chmury w zasięgu ręki i mokrość. Nic to, owce, nieprzejęte zmianą pogody nadal robią swoje, a ja zbieram się pod koc z książkami i czytnikiem i nie zamierzam wychylać nosa z domu. Może zrobię jakieś pranie, a może jak się już … Continue reading Taka niedziela