To jedno marzenie

Ostatnio miałam okazję poważnie rozważyć marzenie o własnej księgarni. Myślę, że wielu moli książkowych, na pewnym etapie swojego życia, przynajmniej o tym myślało. O własnej księgarni, ze wszystkimi naszymi ulubionymi książkami i mnóstwem cudownych klientów. I ja miałam takie marzenie, a po bardzo krótkim okresie pracy w antykwariacie to marznie trochę urosło. I teraz ktoś … Continue reading To jedno marzenie

Kronikarka życia

Myślałam, że w tym roku zapiszę przynajmniej ze trzy bruliony. Miałam wypełniać stronę za stroną, pogrubiać je atramentem. Wypełniłam jeden cały notes. W połowie listopada zaczęłam nowy, ale nie zapełnia się tak szybko jakbym chciała. I nie wiem czy to dlatego, że boję się tego co siedzi w mojej głowie, czy może nie ufam tym … Continue reading Kronikarka życia

Moja łódź podwodna

Siedzę i myślę, co i jak. O tym jak więcej blogować, jak dalej podążać w obranym kierunku (choć tutaj częściowo mam jakieś pojęcie), o tym, że trzy przeze mnie wyhodowane z pestki drzewka (dwa awokado i jedno nie wiem co to, może kiwi, a może brzoskwinia) potrzebują większych doniczek, a jedno, które pojawiło się u … Continue reading Moja łódź podwodna

Zapasy biblioteczne

Praca w bibliotece ma zdecydowanie jeden ogromny minus, ciągle przynoszę do domu książki. I nie są to tylko książki, które przypadkowo znalazłam na półce, ale raczej książki, które specjalnie zarezerwowałam. Myślicie pewnie, że w takim razie nie ma to żadnego związku z miejscem pracy. Otóż ma, bo od ciągłego patrzenia na te wszystkie książki przed … Continue reading Zapasy biblioteczne