Jestem pewna, że wiecie jak to jest. Zaczyna się od: dzisiaj nie napiszę nic na bloga, nie mam nic do powiedzenia, w moim życiu nie dzieje się nic ciekawego. Nie będę nikogo zanudzać kolejną nieszczególną opowiastką. To co publikuję musi mieć jakąś wartość, coś co jest warte czasu osób, które to będą czytały. Tyle że … Continue reading Kiedy niechciane idee wracają
Nigdy nie byłam dobra w regularnym uprawianiu sportu. Zaczynałam, ćwiczyłam regularnie przez kilka miesięcy, a potem coś się działo i następowało zerwanie ciągłości. Niewiele do tego potrzebowałam. Zła noc, lekkie przygnębienie, zbyt ciepłe popołudnie, wszystko mogło mnie powstrzymać. Dopóki nie zaczęłam ćwiczyć rano. To wszystko zmieniło i odkryłam to całkiem przypadkowo. Był taki czas kiedy … Continue reading Konieczność pisania
Czasem się zastanawiam kiedy to minęło, jak to możliwe, że mam już czterdzieści pięć lat? Tak, tak, trzy dni temu miałam urodziny i nie ma co się oszukiwać, młódką już nie jestem. Co mi swoją drogą zupełnie nie przeszkadza, bo ja lubię się starzeć. Za żadne skarby świata nie chciałabym mieć znowu dwudziestu paru lat. … Continue reading Czterdzieści pięć
Nachodzi mnie ostatnio niepokojącą myśl, codziennie wchodzi do mojej świadomości. Co by było, gdybym porzuciła na rok Instagrama? Ta myśl mnie przeraża. Instagram to moje okno na większy świat, dzięki któremu czuję się się jego częścią. Ale są też pytania, na które chce się znaleźć odpowiedź. Czy bez niego byłabym szczęśliwsza i mniej podatna na … Continue reading W poszukiwaniu spokojnego miejsca
Pisz, żeby odkryć co chcesz powiedzieć. Żyj pytaniami, pisz dla pytań. Nie musisz znać odpowiedzi zanim zaczniesz pisać. Możesz rozważać „na żywo", zabrać innych ze sobą na poszukiwania. Pozwól sobie na zabawę tekstem, na odkrywanie, na niewiedzę, co masz do powiedzenia. Nie walcz z tym, tylko pisz. Pisz dużo i często. Bez cenzurowania siebie i … Continue reading Zapiski z notesu: o zajmowaniu przestrzeni
Na początku szło mi nawet nieźle i myślałam, że to się może udać. Wreszcie wyczytam wszystkie nieprzeczytane książki z półek (i z podłogi). W końcu bardzo tego chcę, cel jest osiągalny i pozbędę się przy tym tego ciężkiego uczucia, że książki kupione tak dawno temu nadal leżą nieprzeczytane. To już moje trzecie podejście i mam … Continue reading Rok (nie)czytania z domu
Doczekałam się. Pierwszy dzień wiosny nadszedł, choć czasem wątpiłam czy to się jeszcze stanie. Jednak od kilku dni powietrze pachnie inaczej, mniej zimowo, nawet jak jest chłodno. I chociaż nadal częściej widzę deszcz niż słońce, to i tak czuję pod skórą wiosenny optymizm. Najtrudniejszy miesiąc w roku prawie za nami, temperatury oscylują pomiędzy dziesięcioma a … Continue reading Wreszcie!
Szósta rano, za oknem temperatura poniżej zera. Sąsiadka z rozwianym włosem, w szlafroku, wybiega i odpala samochód. Zadowolona wraca do domu i rozpoczyna przygotowania do wyjścia do pracy. (Przynajmniej tak to sobie wyobrażam.) Czterdzieści pięć minut później odjeżdża bez potrzeby skrobania szyb. W tym czasie ja, wybudzona chodzącym silnikiem i wentylacją na full, przeklinam na … Continue reading Błędne koło
Z niemałą dozą fascynacji przyglądam się książkowemu światu mediów społecznościowych. Tak, jestem też jego częścią, bo książki to ogromna część mojego życia, a ja życiem lubię się dzielić, jednak często też mam wrażenie, że stoję trochę z boku i spokojnie mogę się wszystkiemu przyglądać. Zresztą nie tylko w tym świecie tak mam. Ja chyba tak … Continue reading O znawcach literatury, czyli o samozwańczych krytykach literackich słów kilka
Niektóre książki trafiają do mnie przypadkiem. Kiedyś znajdowałam je na lotnisku albo w samolocie, a teraz, czasem, ktoś postanawia mi coś przesłać albo trafiam na jakiś tytuł w całkiem niespodziewanym miejscu lub momencie. Te przypadkowe książki często mnie zachwycają, a przecież są też pozycjami, po które sama z siebie raczej bym nie sięgnęła. Tak też … Continue reading Niespodziewane przyjemności czytelnicze, czyli „Rok zająca”